Naukowcy przeanalizowali najsłynniejsze mity, takie jak homerycka „Iliada”, w poszukiwaniu ukrytej w nich prawdy. Doszli do wniosku, że relacje pomiędzy głównymi bohaterami przypominają te z rzeczywistego świata.
Badanie opublikowano 25 lipca na stronach internetowych Europhysics Letters.
Mac Carron i Ralph Kenna z brytyjskiego Uniwersytetu Coventry wczytali się w „Iliadę”, angielski poemat „Beowulf” i irlandzką epopeję „Pędzenie bydła w Cooley” (ir. „Táin Bó Cúailnge”).
Odkryli, że interakcje pomiędzy postaciami we wszystkcih trzech utworach odpowiadają tym, które można zaobserwować w codziennym życiu.
Naukowcy porównali ze sobą cztery powieści fabularne – Nędzników, Ryszarda III, Drużynę Pierścienia i Harrego Pottera – i doszli do wniosku, że wyraźnie różnią się od swoich wiekowych poprzedników.
Mac Carron stwierdził, że interakcje międzyludzkie w mitach wyglądają bardzo realistycznie, w przeciwieństwie do tych z późniejszych powieści fikcyjnych. Żeby to odkryć, naukowcy stworzyli dazę banych dla każdego z trzech mitów i wyszczególnili zachowania bohaterów.
Zobacz również:
- Samobójstwa wśród nastolatków
- Pierwsza wizyta u ginekologa, czyli jak przygotować do tego nastolatkę
- Jeżeli Twój lekarz jest zdrowy – Ty pewnie też jesteś!
- Pierwotne stwardniające zapalenie dróg żółciowych
- Nowoczesne metody badania płodu
- Zarazki z kranu - czy zagrażają naszemu zdrowiu?
- Pułapki diagnostyczne – choroby ukryte za maską
- Dlaczego regularne wizyty lekarskie są konieczne w starszym wieku?
W „Beowulfie” wyznaczono 74 postaci, w Tain – 404, a w Iliadzie – 716.
Każdej z nich przypisano właściwy numer lub stopień, w zależności od ich popularności w utworze lub tego, jak wiele interakcji łączyło je z innymi bohaterami. Te z kolei zostały jeszcze przeanalizowane pod kątem przyjaźni lub nienawiści.
Potem zwrócono uwagę na to, jak owe relacje zostały wyeksponowane w całym micie. Okazało się, że są one bardzo zbliżone do rzeczywistych zachowań.
Postaci o określonym numerze lub stopniu wchodziły w interakcję z innymi, oznaczonymi tymi samymi liczbami. Jeśli usunie się najpopularniejszą postać, prowadzi to do zawalenia się całej sieci – co nie występuje w przeanalizowanych powieściach fikcyjnych.
Badacze tłumaczą, że w mitach występują typowo fantastyczne elementy jak np. Beowulf uśmiercający smoka. Jakkolwiek naukowcy podkreślają, że analizowali przedstawione społeczeństwo, a nie konkretne zdarzenia.
Jednocześnie interpretują to historyczne odkrycie jako dowód na to, że niektóre elementy mitów – miejsca, historyczne punkty zwrotne i postaci – prawdopodobnie istniały.
red. Aleksandra Lasota-Barańska